Facebook

Bananowy liść

dekorianhome.pl

 MG 1987 3Instytut kolorów Pantone ogłosił kolory jesieni 2016 – wśród nich mój wzrok najbardziej przykuwa „bujna zieleń”. Ten wyrafinowany kolor urzeka swoją elegancją. To zabawne jak historia zatacza koło, ale dzięki temu możemy odkryć na nowo zadziwiająco świeże dziś wzory. Cofnijmy się do roku 1942. Wyobraźmy sobie 36 letniego charakteryzatora, projektanta mody, stylistę, który dostaje ambitne zlecenie – projekt wnętrza hotelu Bevery Hills. Don Loper, bo tak ów jegomość się nazywał, zaprojektował Martinique Liść Bananowca, czyli jeden z bardziej charakterystycznych wzorów tapet. Co ciekawe, hotel do dziś szczyci się tym wzorem! Niecałe 4 lata później Dorothy Draper również przy okazji projektu hotelu tworzy wzór Braziliance. Dziś sięgają po nie również projektanci mody w najnowszych kolekcjach strojów kąpielowych. Trudno uwierzyć, że minęły już 74 lata i motyw egzotycznego liścia ciągle inspiruje. Pierre Frey jest doskonałym przykładem – wzory takie jak Bananier, Jungle czy Alexandrie są już znacznie inne, ale wciąż przenoszą nutę dzikiej natury do wnętrza. Przykłady wzorów inspirowanych dżunglą zajedziemy prawie wszędzie: u Christiana Lacroix (Canopy), Versace, Hermes, czy Niny Campbell. Do niedawna w muzeum D’orsey mogliśmy podziwiać retrospektywną wystawę Henriego Roussou, który w nadzwyczajny sposób wykorzystywał motywu dżungli w swoim malarstwie. Zieleń doskonale komponuje się z bielą oraz innymi świeżymi kolorami (turkus, błękit, fiolet). Warto zaprosić ją do swojego wnętrza, nie tylko ze względu na modę, ale również relaksujące właściwości.

Najbardziej znana tapeta XX wieku? Oczywiście ta w liście bananowca.
W Stanach Zjednoczonych od zawsze jest kwintesencją szyku, trochę krócej także i w Europie. Niewielu z nas wie, jaki jest początek historii tej wyjątkowej tapety. Był rok 1942. Don Loper, człowiek bardzo wszechstronny – scenograf, kostiumolog i dekorator wnętrz (a także projektant krawatów) związany z branżą filmową w Stanach Zjednoczonych, został poproszony o zaaranżowanie słynnego The Beverly Hills Hotel. Specjalnie do tego hotelu zaprojektował tapetę Martinique Banana Leaf Paper. Od tego się wszystko zaczęło. Wzór bananowych liści stał się modny i wkroczył do prywatnych rezydencji zamożnych Amerykanów. Po kilku latach, w 1946 roku Dorothy Draper, najbardziej wpływowa amerykańska stylistka wnętrz, odrestaurowała Greenbrier Hotel & Resort w zachodniej Wirginii (w czasie wojny służył jako szpital). Ściany jego wnętrz pokryła tapetami swojego projektu noszącymi nazwę Braziliance Palm. Jej tapety jedynie nieznacznie różnią się od tych autorstwa Dona Lopera. Także zdobi je motyw przeskalowanych liści bananowca, z tym że zamiast kwiatów widzimy owoce sea grapes. Teraz, gdy dżungla opanowała umysły i serca projektantów oraz designerów, tapety Martinique Banana Leaf i Braziliance Palm są naprawdę wielbione. Ze ścian dość szybko mięsiste, soczyście, zielone liście zręcznie przeskoczyły na dywany, obrazy i poduszki. Motywy te, w oryginale lub w nieco zmienionych wersjach, wykorzystywane są powszechnie zarówno przez “największych”, luksusowych trendsetterów (Dolce & Gabbana), jak i tych, którzy stawiają na sprzedaż jak najbardziej masową (H&M).
Recommend
  • Facebook
  • Google Plus
  • Pinterest
Share